|
Powiem szczerze, że jakoś nie boli mnie bardzo dzisiaj ta porażka, strata punktów była wkalkulowana(remis czy porażka bez znaczenia dla tabeli jak wygramy 2 następne mecze)
Fajne, że jest to dzielenie. Nadal jesteśmy trzeci. Sześć punktów straty do Legii. Od której gorzej nie gramy.
Za chwile runda finałowa. To jest jak wyścig kolarski, pierwsza górka, Legia ruszyła do przodu i odjechała od stawki. Ale po pierwszej górce teraz będzie jazda na płaskim(podział nad punktów). Peleton zmniejszy stratę i wszystko rozegra się na decydującym podjeździe. Zobaczymy czy Legia jest taka silna, bo jak nie będzie to ktoś z peletonu spokojnie ją wyprzedzi na finiszu.
Trochę się pobawiliśmy, jechaliśmy na luzie, ale koniec zabawy. Z Podbeskidziem i Widzewem musi być 6 punktów.
No właśnie trochę brakuję mi agresji. Zbyt dużo luzu. Jak Bunoza sfaulował Piecha, to ten o mało nie zabiłby sędziego(debil powinien dostać żółtko), tak samo Rymaniak.
A my jak Głowacki dostaje czerwoną kartę(mocną kontrowersyjną) to nic po prostu schodzi. Jak Drygas powinien wylecieć w meczu z Zawiszą też żadnych protestów.
Teraz żarty się skończyły i zaczyna się prawdziwa wojna.
|