|
przebieg wydarzeń taki, że ręce opadają...szkoda gadać, ale nie ma co po chłopakach teraz jechać. W klubie bida, na trybunach kłótnie i dziś 3 takie zonki, że żal komentować.
Niestety ten mecz zawalił Misiek. A szkoda bo dla mnie jest jednym z najlepszych w tym sezonie i w bramce prezentował się mimo kilku kiksów solidnie do tej pory. Jak ktos powyżej napisał mam nadzieję, że ten mecz za bardzo mu w głowie nie utkwi i wróci do takiej gry, jak nas przyzwyczaił.
Najbardziej boli, że przegrywamy przed takimi błaznami na trybunach...
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|