|
No ale na uczelni już nie mam tego ubezpieczenia, bo żadnej książeczki nikt nie wykupywał.
Co dziwne, bo to Uniwersytet Wrocławski, a nie jakieś szkoły policealne dla dorosłych.
Więc może już tego nie ma?
Będę pytał w dziekanacie jutro, ale tak czy siak Kocurze i INNI ! Proszę napisz/cie mi czy mogę sam się jeszcze gdzieś indziej ubezpieczyć?
Bo te szkolne ubezpieczenia ( to ze szkoły średniej pamiętam ), że to jakieś groszowe składki co prawda były, ale i za złamaną szkitę, dawali jakieś skromne 100 złociszy.
|