Janusz czego sędzia nie ukrywa? Słowo przeciwko słowu - piłkarz Lecha twierdzi, że Gil się przyznał do błędu, a Boniek twierdzi po rozmowie z Gilem, że sędzia nic takiego nie powiedział. Komu wierzyć?
Drozd - błędy są zarówno na korzyść Legii jak i na niekorzyść. Oczywiście błędy na niekorzyść Legii sobie ładnie potrafisz wytłumaczyć, że Rzeźniczak bla bla bla. Faul to faul i tyle, popchnął go ręką? Tak, więc faul. No ale wiadomo, to było przeciwko Legii więc jest ok

Typowe. Oglądałeś np. mecz Jaga-Legia w Białym? Tak też sędzia musiał się mylić na korzyść Jagi (i to nie jeden raz)? Przejrzyj na oczy, bo masz klapki na oczach. W zeszłym sezonie podałem ci minimum 5 spotkań, gdzie sędzia przekręcał Legię, ale ty nadal swoje. Nikt się tak nie skompromitował w LE? A Amica? Słaba pamięć? Natomiast nikt się tak nie kompromitował w el. LM jak Wisła - gdzie to był słabszy zespół, niż te w LE

Naprawdę, masz serio jakiś kompleks Legii, jak Andersen ze Śląska (czyli Romek).
I nadal nie odpowiedziałeś na wiele moich pytań, udając, że ich nie widzisz. Tylko, żeby twoja teoria nie legła w gruzach
Zrozum, ty jesteś tak nakręcony przeciwko Legii, że wszędzie widzisz spiski na jej korzyść, błędy dla niej, a jak coś jest przeciwko Legii to piszesz, ze to wyjątek

Tylko coś dużo tych wyjątków się porobiło w tym i zeszłym sezonie.