Greeg napisał(a):

Tam sytuacja była o tyle inna, że sąd uznał, że skoro odmówiono kibicowi sprzedaży biletu jedynie w kasach to stopień naruszenia tych dóbr osobistych byłby w sumie niewspółmierny do tej kwoty zapewne. Sąd nakazał wywiesić przeprosiny. U nas sytuacja kształtuje się inaczej, gdyż prezes obraził jakby nie było wszystkich członków SKWK na forum publicznym wielokrotnie. Czy to w wypowiedziach cytowanych w gazetach, telewizji czy oficjalnej stronie klubowej. Tak więc stopień naruszenia jest według mnie większy i zadośćuczynienie w postaci zasądzenia odpowiedniej kwoty na wskazany cel społeczny mogłoby się ostać .
|
Zauważ że nie spieram się czy odmówienie sprzedaży jest zgodne z prawem. Nie umiem tego ocenić - myślę że rozstrzygnięcie tej kwestii leży w gestii sądu. Uznaję jednak fakt iż tak odmowa czy zakaz ma miejsce. Skoro Ty uważasz że zadośćuczynienie będzie większe niż w przypadku L, jestem z tym w stanie się zgodzić i to swobodnie. Zakładam też taki bieg zdarzeń. Dlaczego? Dlatego że ewentualna kara wliczona jest w bilans zysków i strat klubu, bilans który zawiera w sobie spadek przychodów z biletów, ewentualne kary od komisji czy sankcje wojewody. Nie wiem dlaczego uważam że kara naliczona przez sąd za jakiś czas będzie niewspółmiernie niska do ewentualnych kar za race czy strat spowodowanych zamknięciem części trybun/stadionu. Być może dlatego że polityka państwa czy interpretacja prawa przez sądy w sprawach kibicowskich jest taka a nie inna. Życie pokaże czy Bednarz dobrze to w Excelu policzył.
Greeg napisał(a):

rafkur, żeby być dokładnym trzeba Ci wypomnieć, że zapomniałeś jeszcze o sprawstwie polecającym . Nie wiem jakie masz pojęcie na temat prawa, ale stosujesz je tak wybiórczo, że strach się bać. (...) to powodzenia w próbie udowodnienia przed sądem, że te 400 osób wspólnie wykonało znamiona czynu zabronionego oraz zachodziło między nimi porozumienie
|
Cały czas wydaje mi się że z jakiegoś powodu (zapewne sympatii) gubisz kilka detali. Po pierwsze, świadomie czy nie pomijasz fakt iż lista na której opierał się Jacek bazuje na liście klientów restauracji owego feralnego dnia, natomiast lista ta została zmodyfikowana o inne będące w posiadaniu klubu listy, z poprzednich recydyw. Za DP:
Cytat:
|
Aż 420 zakazów stadionowych wydała wczoraj Wisła Kraków. Objęto nimi osoby podejrzewane o udział bądź współudział w zakłócaniu porządku podczas meczu Wisła Kraków - Ruch Chorzów. Z naszych informacji wynika, że zakaz dotknął nie tylko osoby, które zostały spisane przez policję po tym spotkaniu, ale również te, co do których zachodzi podejrzenie, że mogą zakłócać porządek na kolejnych meczach.
|
Lista nie jest zatem zgodna z lista policji. Co więcej - niewielka grupa z poszkodowanych z tych czy innych powodów się odwołała. Nie jestem prawnikiem, ale zakładam że nie jest to tak klarowne jakbyś chciał widzieć. Nawet jak się mylę, trzeba niezgodne działanie z prawem JB udowodnić, co oczywiście potrwa. Czyli w przypadku fiaska w procesie wracamy do bilansu zysków i strat.
Co więcej uważam że to co zrobił JB na krótką metę jest dobre dla obu stron. Klub ma spokój a stowarzyszenie większy odzew w proteście. Krótkowzroczne ponieważ polityka obu stron wcześniej czy później musi mieć wspólną cześć no ale ... duzi chłopcy są ogarną temat. Jest czas na ochłonięcie. Oby tylko żadna ze stron nie uzyskała znaczącej przewagi i upokorzyła drugiej strony. Tego widzieć nie chciałbym.