Porter napisał(a):

nazwałeś SKWK pieprzonymi socjalistami...
Jeśli chcesz by coś było stałe, pewne (nie od święta) to musisz mieć budżet. Nie możesz licyć że z dnia meczonewgo jakaś kasa wpadnie 1000 czy 7000 bo tak nie może funkcjonować muzeum... co sprzątaczkę interesuje ile Ty wyżebrałeś lub nie... poza tym zgodzę się z tym, że to socjalizm (ale w innym aspekcie) to fakt, skoro na darmozjadów z S.S.A. nie można liczyć nawet z tak trafnym marketingowo celem jak muzeum, tylko czyn społeczny musi działać...
To ja porównałem zbiórki pod stadionem do WOŚP, bo na 5 daje 1 i tylko gdy jak usłyszy proszę... (i to nawet mnie się tyczy bo mam wstręt do zbiórek wolałbym nawet 5 zł doliczyć do biletu np. na meczu top).
|
Nic nie jest stałe i pewne. Niedawno mieliśmy walczyć o utrzymanie(takie wiem, gwiażdzisty zaraz zacytuje mnie, że to tylko pismaki warszawskie), Cupiał może mieć problemy finansowe, frekwencja może drastycznie spaść.
A co sprzątaczkę w firmie interesuje ile właściciel wyżebrał

Każdy, żebrze. Pracownik żebrze zapierdalając przed przełożonym, żeby dał mu awans, żeby miał lepsze warunki, o to, żeby nie zostać zwolnionym. Chcąc znaleźć pracę lub szukając lepszej żebrze się na rozmowie kwal. Pracodawca, żebrze przed klientami, żeby kupili jego produkty.
Nic nie jest stałe, wahania zawsze będą. Jeśli się zrobi jako opcjonalny dodatek do biletu, też będzie jakiś budżet. I te przychody będą miały mały koszt(nie tak jak zbiórki które wymagają sporej liczby ludzi do zbierania i organizacji tego). Tu będzie wszystko automatyczne. A i klub łaskawiej na to popatrzy, bo to będzie tylko działało jako pomoc w zbieraniu a nie automatyczny haracz, bo tak na to klub obecnie może patrzeć.
W dodatku to na co pójdą te pieniądze będzie miało lepszą jakość. Bo np pani w muzeum nawet jak będzie miała gorszy humor to będzie starała się być miła, bo będzie wiedziała, że od tego zależy jej praca. Ten kto będzie to organizował to też będzie mu bardziej zależało, patrzcie jakie fajne, dorzućcie do biletu.