sambo napisał(a):

Tak się ino zapytam entuzjastów ziem wschodnich-
oddata wtedy Niemaszkom ziemie zachodnie?
|
Po raz setny chyba odpiszę - bo widze że każdemu z osobna trzeba odpowiadać. Tak oddamy im ziemie jak tylko zapłacą za 5 milionów obywateli Polski których wytłukli, za zniszczone 3/4 polskich miast,dróg , mostów i fabryk.Będziemy wtedy bogatsi od Kataru i w zamian wykupimy Litwe,Bialorus i pół Ukrainy

A że nie zapłacą to nie mamy czego oddawać. Na wschodzie terytoria nam zostały zabrane bezprawnie - ponieważ z ZSRR nie prowadziliśmy wojny a to oni te tereny anektowali przy czym legalny rząd londyński w 1945 roku nie miał w tej sprawie wiele do powiedzenia. Identyczna sytuacja jak z Krymem którego cywilizowany świat nie uznaje za rosyjski .
Nie powtarzaj proszę gadzinowo-michnikowych bzdur .
ps. A że to tylko początek "zabawy" świadczy kolejne info :
"Były szef Medżlisu - nieoficjalnego parlamentu krymskich Tatarów - Mustafa Dżemiłow nie rozgłaszał do tej pory o swoich rozmowach z premierem Turcji - Recepem Tayyipem Erdoganem, jednak po ostatnim spotkaniu Dżemiłow zapewnia, że krymscy Tatarzy szykują Rosjanom „niespodziankę”.Lider krymskich Tatarów dodał również, że Erdogan rozmawiał z Władimirem Putinem, któremu miał powiedzieć, że Turcja z uwagą śledzi sytuację na Krymie a naród turecki nie pozwoli władzom kraju odgrywać rolę zwykłego obserwatora. Wcześniej Turcja groziła Rosji zablokowaniem cieśniny bosforskiej, jeśli Rosja napadnie na Turcję lub ucierpią krymscy Tatarzy"
"Prezydent Azerbejdżanu - Ilcham Alijew - poinformował w środę, że w najbliższym czasie Azerbejdżan odbierze należący do Armenii Górski Karabach.Górski Karabach jest nieodłączną częścią Azerbejdżanu, naszą rdzenną ziemią. Cała toponimia Karabachu wyraża kulturę i historię narodu azerskiego.Jestem absolutnie przekonany, że rosnąca siła Azerbejdżanu, nasz potencjał, nasza strategia, polityka wewnętrzna i zewnętrzna, pozwolą nam na przywrócenie terytorialnej integralności” - powiedział Alijew.W takiej sytuacji każdy kraj powinien wzmacniać swoje siły. Pracujemy nad tym od wielu lat. Tworzymy silny ekonomiczny potencjał, który pozwala nam prowadzić niezależną politykę” - powiedział prezydent."