Wyświetl pojedynczy post
adam_09
Senior Member
 
Od: 11.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4164
Stary 24.03.2014, 01:19
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Nic nie jest zaklepane, dopóki na dokumencie nie ma podpisów, a poprawki mogą pojawiać się do samego końca. Nikt nikogo nie chciał oszukać, bo dobrym zwyczajem jest czytać to, co się podpisuje, więc trudno oczekiwać, że druga strona tego nie zrobi.
Kurz, nie wiem jakie Ty interesy prowadzisz w realnym świecie ale dla mnie kontrahent czy podmiot z którym chce podpisać umowę i jestem już po negocjacjach jej warunków - zaakceptowanych - przez obie strony i który na podpisanie umowy przynosi dokument o zupełnie innych parametrach / warunkach niż już ustalone jest podmiotem skreślonym albo na olbrzymim cenzurowanym graniczącym niemal z zerwaniem współpracy. Oczywiście pomijam fakt gdy uchybienia umowy są dziełem przypadku. W tym przedsięwzięciu działanie Bednarze było natomiast w pełni świadome i zaplanowane. Negocjacje warunków toczyły się przez długi okres czasu, strony wypracowały kompromis, umówili się na podpisanie umowy, spotkali i Bednarz przedstawił zupełnie nowe warunki nie powiadamiając wcześniej SKWK o ich kształcie. Uważasz to za właściwe postępowanie ? Dla mnie rozwiązanie tej zagadki jest dość proste. Wielokrotnie z resztą już wcześniej to pisałem. Bednarz jest tak samo cienkim prawnikiem jak i prezesem czy managerem. Jest osobą kompletnie nie nadającą się do pełnionej funkcji. Nie umie się ani dobrze wypowiadać przed mediami, jest kiepskim negocjatorem, jeszcze gorszym menadżerem a już kompletnie beznadziejnym prawnikiem i po prostu szefem. Przez cały okres czasu kiedy prezesuje Wiśle nie zrobił nic co zwiększyłoby wśród ludzi świadomość marki jaką jest Wisła, nie zwiększył przychodów spółki poprzez ściągnięcie sponsorów czy to strategicznych czy operacyjnych, nie wyprowadził ostatecznie klubu z dołka finansowego tylko ciągle przekłada ten magiczny termin uzyskania płynności finansowej, pogrążył się na wielu płaszczyznach prawnych związanych z kontraktami zawodników, odpowiada za transfery zawodników za ceny, które wydają się mocno niedoszacowane, poległ na fundamentalnej kwestii umowy stadionu i obniżenia kosztów, nie pociągnął wózka Akademii czy bazy treningowej. Ograniczył się za to do próby ratowania płynności finansowej spółki wyłącznie w postaci zwalniania szeregowych pracowników jak ekipy sprzątające itp. Zrezygnował również z etatowego działu marketingu chcąc wy-outsource`ować tą usługę do zewnętrznej firmy. To jest podcinanie gałęzi na której się siedzi. Zrozumcie wreszcie, że ten człowiek nie ma fundamentalnej wiedzy, jest totalnym abnegatem PR`owym, Marketingowym, Sprzedażowym czy Zarządzania. Wiedzą prawną również nie błyszczy, żeby nie napisać że się ośmiesza.
Ostatnio edytowane przez adam_09 : 24.03.2014 o godz. 01:31.
Odpowiedz cytując