|
ale o co chodzi?
przeciez Bednarz powiedzial, ze ma nadzieje ze nie wejdziemy juz na stadion, ba, wierzy w to ze juz nigdy w zyciu sie na nim nie pojawimy.
Pojawic sie pojawimy, ale gdy Bednarza juz nie bedzie. Z nim juz nikt sie nie bedzie dogadywal takze tego typu pomysly mozecie wlozyc miedzy bajki.
Teraz moze jeszcze wytrzyma, ale od nowego sezonu.. padaka, teraz ma farta, ze sporo pikoli kupilo karnety i z braku laku wybralo sie na mecz.
Choc sporo z nich po meczu z Zawisza bylo zniesmaczonych (zero atmosfery, sporo ochrony, i policji wokol, sztywna sytuacja)
Bednarz moze sie teraz ratowac rozdajac po 3 tys darmowych biletow co mecz.. tyle ze to jest sztuczna frekwencja, a zyskow z tego nie ma zadnych.
Bilety to raz, dwa to catering.. sprzedawcy rowniez sa zniesmaczeni (zero obrotow, pozamykane budki pod trybunami)
Pokaze faktury Cupialowi to sie lekko zdziwi.
Kibice nie wygraja wojny Bednarz powiada... przypomne mu te slowa juz niedlugo.
Ostatnio edytowane przez c. : 23.03.2014 o godz. 19:25.
|