Cytat:
Sytuacja szkodzi obu stronom - tutaj się całkowicie zgadzamy. Natomiast chcesz przekonać mnie że w konflikcie Bednarza z SKWK chodzi o poglądy polityczne? Jak? Czym?
Przecież ewidentnie chodziło o kasę. Nie ważne czyją - obie strony zrobiły to co zrobiły dla kasy. Podkreślę - obie. Poszło o złotówkę, o marketing, o bilety, o kary. Nie o transparenty polityczne.
|
Oczywiście poszło o kasę tylko ja nie rozumiem całego "zasapania" się Bednarza i tej kalkulacji, że damy wam złotówkę jak weźmiecie odpowiedzialność za cąły stadion. Bo po pierwsze klub by żadnej złotówki nie dał tylko kasa by szła od kibiców a nie z kasy klubowej. Po drugie to było zwykłe zrobienie w konia SKWK z tymi postulatami Bednarza, bo to tak jakbym ja chciał dać komuś zlotówkę ale zabrać 2 złote albo dac komuś kasę ale wpuscić go przy okazjiw tarapaty finansowe, czy z prawem - dziekuję za taka ugodę. A po trzecie z tej złotówki od biletu mogło wyjść dużo pozytywów jak ten pomnik Reymana, muzeum, pomoc w marketingu. Ja tutaj widze same korzyści więc ch.. w dupę Bednarzowi za to co zrobiłw tej sprawie i jak się zachował. Dla mnie to było jasne postawienie kłody na drodze do rozwoju zarówno kibiców Wisły jak i samej Wisły.
No a dalej to już były takie problemy w stylu "na stadionie jest niebezpiecznie, walczymy z bandytami, oni śpiewają Legia to stara ..., odważyli się odpalić race" a to wszystko mi już śmierdzi poprawnością polityczną i na siłe dorabianiem mordy kibicom. To nie miało bezpośrednio powiązania z polityką ale wpisywało się w tą rządowo-medialna nagonkę, która jest na rękę wszystkim oprócz kibiców i klubów.
Cytat:
|
Nie ma co tak kalkulować. Zakładam że Twoja wypowiedz nie jest podyktowana protestem. Wisła ma zawsze walczyć o najwyższe cele, a nie egzystować dzięki brakowi wyzwań.
|
Jasne, że najważniejsze jest zdobyć jak najwyższe miejsce w lidze bo to jest chwała i zostaje ten wynik na lata. Ale co do tych pucharów to już dałem pod rozwagę, że nie zawsze to może być jedyna najlepsza droga - gdzie oczywiście też to jest tylko takie gdybanie. Chciałem jedynie pokazać, że nie zawsze argument w stylu, że puchary nas zbawią musi być słuszny bo równie dobrze może wyjść zupełnie inaczej i puchary nas moga pogrążyć - finansowo lub sportowo.