|
Bednarz jest nielubiany. Ok. Był prawie tak samo znienawidzony przed sporem z SKWK i w jego odbiorze niewiele się zmieniło, a jemu to wisi. Skąd, jednak, ten optymistyczny wniosek, że jet w klubie osamotniony. Czy zapomnieliście już o Pilchu, wymienianym jednym tchem z prezesem Wisły w oświadczeniu SKWK. Czy Pilch nie jest czasem jednym z najbardziej zaufanych ludzi Cupiała? Czy w ogóle nie jest tam tak, że wszyscy mają już dość obecnej sytuacji? Co w sytuacji, gdy nie jest to działanie znienawidzonej osoby, która wyszła przed szereg, a efekt przemyśleń wszystkich, którzy mają coś do powiedzenia w Wiśle?
|