Cytat:
Trochę się z Wami przekomarzam, ale wszyscy wiecie, że naprawdę JB wyobraża sobie, że bez całości, albo bez części SKWK może być lepiej.
Wszystko, co ma się stać zależy od tego, czy Cupiał za nim stoi i dał mu na te akcje zielone światło. Być może w klubie policzono, że bez wypełnionego C, ale za to może z nowym sponsorem, czy kimś takim, ostatecznie bez kłopotów z SKWK, będzie finansowo korzystniej?
|
Mhm, czyli brak sponsora to przez tych kiboli... Bez komentarza. A co za sponsor zechce wykładać dobrą kasę na klub, na którego mecze chodzi po 7 tysięcy ludzi?
I co niby traci Wisła przez SKWK?
Bez tych 7 tys ludzi, którzy wczoraj odpuścili mecz, bez tych najbardziej zagorzałych fanatyków, którzy robią oprawy, angazują się w akcje charytatywne czy te związane bezpośrednio z Wisłą (jak sektor szkolny, spotkania w szkołach, dzień dziecka itd) to będzie lipa tak jak wczoraj czyli wszystko niezorganizowane, "zabawa" przez 90 minut i tyle będzie widać fanatyków aż do następnego meczu.
Jak to jest to dobro Wisły czyli spontniczne pośpiewanie sobie kilku tysięcy osób, wygwizdanie piłkarzy po meczu i zniknięcie z wiślackiego kręgu aż do następnego meczu to widać mamy różne punkty widzenia na pojmowanie takich spraw. Najpiękniejsze w tym całym gównie zwanym polską piłką to jest właśnie zorganizowany ruch kibicowski, który podnosi poziom tej zapyziałej kopaniny i jako jedyna ze składowych tego sportu jest na światowym poziomie czego nie można powiedzieć o sędziach, piłkarzach, trenerach, działaczach, właścicielach klubów itp.
Te oprawy, uradowane fanatyczne dzieci na sektorze szkolnym, głośny doping, to jest to. Wczoraj zabrakło tylko SKWK i nagle "umarł" sektor szkolny - co się stało? Problem był żeby dzieci zaprosić?
No ale dobra, powodzenia w dalszych meczach. Ciekawe czy jednak się zdecydujesz/zdecydujecie założyć to drugie Stowarzyszenie Kibiców i zrobić coś więcej niż przyjść na mecz raz na dwa tygodnie. Może w końcu jakieś wyjazdy, akcje z wielką pompą i jeszcze przeniesiecie to na halę, byłoby super
