|
Paranoja w tym temacie.
Jedni przed drugimi się napinają. A najwiecej, oczywiście, napinają sie anty-bednarzowcy. Jak pisałem przed meczem.
Tymczasem fakty są nieubłagalne:
- Bez "zawsze wiernych" mecz odbył się w fajnej atmosferze i kibiców było tylu ilu można było sie spodziewać.
- Nawet bez "zawsze wiernych" doping był w miarę przyzwoity
- Pisanina o pracy dźwiękowców słuzy tylko wyparciu lęku, że bez "zawsze wiernych" się nie da
Rozumiem, że "zawsze wiernym" (z których na tym forum i w tym temacie pisze raptem kilku najzagorzalszych ciągle i w kółko to samo) to nie w smak i próbują tu na forum zdyskredytować myślących i kibicujących inaczej.
Olać to.
Tylko Wisła.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|