Z Bednarzem nie bedzie rozmowy. Musi odejść - jest to warunek sine qua non.
Inaczej jedynym sposobem zapełnienia stadionu w stopniu minimalnym (5-6 tysięcy) będzie rozdawnictwo biletów.
To może jeszcze sprzeda się propagandowo w TV i mediach, ale kasy klubowi nie da. Szczególnie, że na kolejnym meczu z PBB będzie kolejny niechlubny rekord, a po wczorajszym wyniku z pewnością nie zmobilizujemy sympatyków dobrej piłki do przyjścia na mecz.
Lukasz napisał(a):

|
Gdzie w tym wszystkim jest kibic?
|
Wsród poszkodowanych przez Bednarza i POlicję wsród kibiców U wiślaków...