Wyświetl pojedynczy post
-Goral-
Senior Member
 
Od: 01.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4048
Stary 22.03.2014, 09:45
SkMk napisał(a):Wyświetl post
Tu nie chodzi o race, ale o ogólną postawę rządu, mediów względem ruchu kibicowskiego. Pamiętasz mecz Polska-Anglia i dwóch kolesi, wbiegających na murawę Narodowego? Dlaczego narracja mediów tak bardzo różniła się od tej standardowej? Przecież, gdyby wybiegli z Zylety to prasa, by ich zlinczowała nazywając bandytami. Ty naprawdę jesteś tak naiwny, że wierzysz w to, że ta wojna jest spowodowana tym co się dzieje na stadionach? Że czołowe media w kraju w głównych programach biją pianę o race rzuconą na murawę? Że PREMIER tego kraju zabiera głos, bo gniazdowy na Legii wypłacił liścia? Że GW od 10 lat prowadzi krucjatę przeciw kibolom, bo to jest problem społeczny i co tydzień setki osób giną na stadionach? Że oprawa na stadionie, jest powodem działań ministra spraw wewnętrznych? Nie, im wszystkim nie w smak jest zorganizowana grupa ludzi, zdeterminowana i o sprecyzowanych wartościach i poglądach. Ta grupa jest gwarantem tego, że jak sprawy przybiorą taki obrót jak na Ukrainie, to rewolucja będzie miała określony przebieg i ton będą nadawali ludzie w szalikach. Jak ktoś chce się z tego śmiać i uważa to za nonsens, to polecam zdjęcia Majdanu zza wschodniej granicy. Młodzi ludzie w kominiarkach i szalikach, atakujący Berkut - daje do myślenia? Oni to zrozumieli dużo, dużo wcześniej, nie potrzebowali do tego przykładu z Kijowa. I ruch kibicowski też to zrozumiał i wie, że tu nie chodzi o jakieś race, bo dziś one, jutro zakaz sektorówek, potem flagi i gniazdo nie spełniają wymogów bezpieczeństwa, a na koniec to najlepiej, gdybyście wszyscy siedzieli na miejscach i dali spokój z głupotami. Do tego to wszystko zmierza i obie strony konfliktu o tym dobrze wiedzą.

https://www.youtube.com/watch?v=AVVARExOLbA
Nie, nie jestem naiwny, to jest jasna sprawa, że cały czas trwa wielka światopoglądowa wojna o wartości.
I bardzo dobrze sam mam mocno sprecyzowane prawicowe poglądy w tych kwestiach. Tylko nie zgadzam się z przedostatnim zdaniem. Dzisiaj to, jutro to(jutro Tuska nie będzie, będzie lepiej). Gdyby nie race dalej wszystko byłoby jak na jesieni. Właśnie w imię tej walki, odpalanie rac jest takie małostkowe. Warto odpalać i tracić mecze ? Może lepiej nie podpalać się w takich błachych kwestiach jak race. Może lepiej opracować plan i w sposób sprytny grać z wrogiem na jego zasadach, a naprawdę uderzyć gdy będzie taka potrzeba. A nie teraz robić wojnę na śmierć i życie o takiego pionka jak Bednarz.
Odpowiedz cytując