|
Dzisiejszy mecz z Zawiszą i tak się odbędzie.
Choćby dwie strony (zwolennicy bojkotu i przeciwnicy bojkotu, zwolennicy Bednarza i jego poczynań i przeciwnicy Bednarza i jego poczynań) przekrzykiwali sie jeszcze przez setki stron tematu.
Frekwencja... bedzie.
Pewnie mniejsza, bo trudno naraz zastąpić tyle osób majacych z Bednarzem na pienku, ale jacyś kibice (nie klienci) na meczu będą.
SKWK skorzysta zaraz, żeby napisać, że bez nich mecz to już nie to samo. I będzie miało rację.
Klub w osobie Bednarza napisze, że bez SKWK jest inaczej, kto wie, może nawet lepiej. I też będzie miał rację.
Jutro (gdzie tam... dziś wieczorem) powstaną nowe strony tego tematu, na których jedni będą szydzili z drugich i ... wzajemnie.
Bednarz nie ustąpi. SKWK nie ustąpi.
Czy wy naprawde sądzicie, że w sytuacji takiego napięcia ktoś będzie patrzył na słupki frekwencji?
Że dla Cupiała to najważniejsze?
Bednarz powiedział (między wierszami) w wywiadzie w Orange, że jest to walką z częścią kibiców robiących kosztem Wisły interesy. Myslicie, że powiedział tak bez poparcia Cupiała?
Oznacza to, że najprawdopodobniej sytuacja nie rozejdzie się po kościach.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|