|
Zastanawia mnie z jaką łatwością niektórzy używają tutaj określenia "studenci" z wydźwiękiem czysto pejoratywnym. To jakiś absurd jest. Rozumiem, że porządny samiec kończy zawodówkę i dyma później na magazynie za dwa koła na rękę jak szef da premię. Ewentualnie na budowie z umową na najniższą krajową i resztą w kopercie jak szef docenia i da na koniec miesiąca. Co jest nie tak w przypadku bycia studentem? W latach 95-00 też nim byłem a jeszcze wcześniej w podstawówce kiedy powiedziałem że zamierzam w przyszłości iść na studia to przez 2/3 kolegów z klasy zostałem uznany za kosmitę. Teraz spotykam tych "rozsądnych" w sklepie czy kościele - wyglądają jakby mieli 15 lat więcej, zmęczeni życiem i tyraniem w tych swoich chujowych "robotach", podjeżdżają 15-letnimi furami, połowa ma dzieci niewiele młodsze od mojej żony bo sobie przez swój debilizm porobili w wieku 17 lat.
Ktoś się dziwi, że klub ( każdy klub w naszej lidze) woli tych studentów na swoich trybunach? Ktoś, wybrał taką a ktoś inny inną drogę w życiu, czasami świadomie, czasami tak wyszło. Nie używajcie argumentów na zasadzie "my jedyni kumaci" tamci durni studenci i dziadki po 30 bo są to argumenty, które odstrasza od Was resztki neutralnych. Takimi wypowiedziami, w założeniu mającymi być argumentami za bojkotem czy SKwk, robicie krecią robotę sami sobie i Stowarzyszeniu.
Pamiętacie bojkot przy okazji euro? 90% ludzi udzielających się na tym forum była po stronie Skwk czy jak kto woli "kiboli". Wiele błędów musiało zostać popełnionych skoro teraz przy okazji innego bojkotu nawet na tym forum ( czyli wśród ludzi jakoś tam mniej lub bardziej zainteresowanych Wisłą i kibicowaniem ogólnie) popierających protest jest w porywie połowa. Tak samo będzie na trybunach - wtedy większość tych pikników była po Waszej stronie. Teraz jest inaczej. Tu nie chodzi ani o Bednarza ani o Szymańskiego - tu chodzi o spojrzenie na pewne sprawy z diametralnie innej perspektywy.
Szanujmy tych, którym chce się więcej.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 21.03.2014 o godz. 07:54.
|