SkMk napisał(a):

|
Te klimaty to przemyślana i z premedytacja wprowadzona polityka nienawiści. Nikt nagle nie wyciągnął tego z kapelusza, bo miał takie widzimisię. Ktoś widocznie doszedł do wniosku, że skoro na takim bastionie i ostoi Wisły, jak Azory, pojawiają się przerzuty i tną maczetami ludzi, to coś jest nie tak i trzeba pewne sprawy pozmieniać. Co oznaczała Cracovia na Azorach? Ano to, że jeśli pojawili się tam, to mogą się pojawić wszędzie. Wybacz, ale nikt nie będzie się przejmował Twoim dyskomfortem, kiedy w grę wchodzi być, albo nie być.
|
A co ma patologia na osiedlach do stadionu? Stadion jest dla kibiców - fanatycznych, bawiących się w ultras, pikników czy klientów. Bajki o miłości klubowej bandytów goniących za sobą po osiedlach z maczetami czy innym sprzętem rolniczym kupują już od dawna nieliczni. Patologie trzeba wyeliminować z normalnego świata. Barwy klubowe w wywołanym przez Ciebie przypadku to tylko zasłona i niewiele znaczący dodatek.
Od dawna mamy do czynienia z pomieszaniem pojęć. Nie wrzucajmy do jednego worka tych, których interesuje Wisła ( czy inny klub) z tymi, którzy wykorzystują naiwność (pozostając przy w miarę neutralnej retoryce) innych i pod zasłoną pseudo-klubowej miłości załatwiają swoje interesy. Należy wprowadzić jasny podział: kibice, kibole, pikniki - bandyci. Właśnie wrzucanie wszystkich do jednego worka robi aktualnie największą krzywdę Skwk. Niestety zaczynają być postrzegani jako reprezentanci tej drugiej strony.