rafkur napisał(a):

|
Stowarzyszenie już dawno obrało co najmniej dziwny kierunek do samounicestwienia. Kiedyś doping był dobry, jak trzeba było to i inteligentnie agresywny. Później pojawiły się klimaty w stylu "zło, zło, agresja", panowie na czarno, pozdrowienia do więzienia i ustalanie porządków po swojemu.
|
Te klimaty to przemyślana i z premedytacja wprowadzona polityka nienawiści. Nikt nagle nie wyciągnął tego z kapelusza, bo miał takie widzimisię. Ktoś widocznie doszedł do wniosku, że skoro na takim bastionie i ostoi Wisły, jak Azory, pojawiają się przerzuty i tną maczetami ludzi, to coś jest nie tak i trzeba pewne sprawy pozmieniać. Co oznaczała Cracovia na Azorach? Ano to, że jeśli pojawili się tam, to mogą się pojawić wszędzie. Wybacz, ale nikt nie będzie się przejmował Twoim dyskomfortem, kiedy w grę wchodzi być, albo nie być.