|
Wielu pisze, że na tej "wojnie" Bednarz popełnia błąd za błędem. Jak dla mnie faktycznie porusza się jak słoń w składzie porcelany ale Skwk nie przebije. Stowarzyszenie już dawno obrało co najmniej dziwny kierunek do samounicestwienia. Kiedyś doping był dobry, jak trzeba było to i inteligentnie agresywny. Później pojawiły się klimaty w stylu "zło, zło, agresja", panowie na czarno, pozdrowienia do więzienia i ustalanie porządków po swojemu. Dla każdego średnio inteligentnego osobnika było jasne, że starsza część (i pewnie inteligentniejsza) tego nie kupi. Na trybunach zaczęła się segregacja na "kumatych" i całą resztę. Pojawia się sekcja TSW, właściciel powszechnie znany. Trzeba być skończonym durniem, żeby firmować to takim a nie innym właścicielem. Można to było zrobić na 100 innych sposobów ale, nie trzeba było wybrać ten najgorszy. To miał być chyba pokaz siły a okazał się pokazem głupoty. Były mniejsze lub większe konflikty aż pojawiło się duże .......nięcie. I co robi Skwk - dokładnie to samo. Dalej brnie w retorykę, która jest dobra dla .. zostawmy, jest dobra dla niewielkiej grupy.
Żal mi w tym wszystkim sporej grupy ludzi związanych z Skwk, którzy faktycznie robili wiele dobrego dla Wisły. Niestety ich zdanie od dawna było na drugim albo i trzecim planie. teraz wszyscy zostali wrzuceni do jednego worka. Najbardziej jednak żal mi TS do którego grupa określonych ludzi przylepiła niezbyt medialną łatkę, którą będzie teraz trudno odkleić.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 20.03.2014 o godz. 22:22.
|