rav napisał(a):

Wolfy, ależ ja NIGDZIE nie oceniałem jego działań! Gdzie znalazłeś, że go w którymś momencie chwalę?
Co najwyżej z neutralnej pozycji tłumaczyłem niektóre jego posunięcia.
Tu i ówdzie zdarzyło mi się wypunktować niektóre demagogiczne teksty. Np. dziś, jak Gwiaździsty porównał naszą sytuację do sytuacji Legii, jaka to wielka różnica, jak tam sobie prezes cudownie poradził. No więc pokazałem, że u nas takie rozwiązanie nie wchodziło w grę z prostej przyczyny - u nas prezes klubu nie miał z kim rozmawiać.
I na to już odpowiedzi nie uzyskałem, za to pojawiło odniesienie do jakiegoś fragmenciku mojej wypowiedzi.
|
Wiesz czym się różni sytuacja SKWK od SKLW? Ci drudzy mają z kim poważnie rozmawiać, jeśli coś ustalają to tak jest i obie strony się tego trzymają. Leśny nie sprzedał SKLW przy pierwszej okazji żeby bronić dupy. Postąpił stanowczo ale nie wojował szabelką, choć dostał po głowie tysiąc razy bardziej niż my po derbach. Druga strona to zrozumiała. Mają wspólny cel i obierają wspólną drogę.
Bednarz szedł na wyjebanie przeciwnika lub zdemolowanie ustaleń odnośnie 1 zł i tutaj swoją pozycję do rozmów przegrał.
Bednarz potrzebuje konfliktu, potrzebuje SKWK. Patrząc tak bardziej ogólnie jego misja zbijania długu się kończyła, swoje zrobił i szpic dla niego był kwestią czasu. Teraz znalazł wroga i zwolnienie go będzie dla Cupiała sporym problemem (choć jemu to akurat często lata), Bednarz znów jest potrzebny, znów ma misje.