|
To jest w ogóle nie pojęte, żeby człowiek musiał się tłumaczyć przed PRYWATNĄ firmą ze swojego czasu wolnego tylko po to żeby ta mu sprzedała swoją usługę( w tym wypadku bilet na mecz). To tak jak byś poszedł do Tesco i przy kasie miał sie spowiadać gdzie byłeś wczoraj o 13 bo wtedy ktoś im flaszkę wódki pod.......ił.
|