|
Zabiorę głos w sprawie.
Jak dla mnie jak ktoś pójdzie się odwołać i zbłaźnić przed zarządem Wisły to lipa. Sorry, ale potraktowany wszystkich jak przestępców! Gdzie zasada o domniemaniu niewinności? U Jacka Bednarza takie pojęcie nie istnieje. Klub łaskawie daje możliwość odwołania się od zakazu stadionowego. Nie no trzeba jeszcze Jacka przeprosić, wyprzeć się kolegów i innych Wiślaków tylko po to aby odzyskać dostęp do systemu sprzedaży biletów. TO SKANDAL!
Jak wy się z tym czujecie, że prewencyjnie Wisła dała wam zakazy stadionowe? I teraz jeszcze Wy macie się pofatygować do klubu żeby udowodnić, że nic nie zrobiliście. Powiem jedno - PI!@#CIE TO.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|