|
Bojkot, bojkotem ale mam pytanie czy SKWK, albo ukarane osoby podjęły walkę administracyjną z Bednarzem? Czy wciąż się kończy na wymachiwaniu szabelką?
Propozycja klubu co do sposobu odwołania zakazu jest co najmniej naiwna, a wiąże się z tym że w klubie zdają sobie sprawę że nie mieli podstaw prawnych do wydania tych zakazów.
Po pierwsze zgodnie z art. 4 Regulaminu Dyscyplinarnego rozgrywek popełniony czyn musi być zawiniony. Udowodnienie winy kilkuset osobom jest nierealne. O ile realne jest udowodnienie komukolwiek czegokolwiek.
Po drugie wątpliwe jest czy osoby które przebywały w restauracji były uczestnikami imprezy masowej i czy stosuje się wobec nich Regulamin imprezy masowej oraz Regulamin Obiektu Sportowego. Jeśli nie to nie ma żadnych podstaw do wydania "zakazów" przez klub.
W związku z tym należało wystąpić do klubu o wydanie uzasadnienia do nałożonych kar a potem złożyć odwołanie do Komisji Ligi Ekstraklasy S.A.
Owszem można organizować akcje, protesty , bojkoty ale jednocześnie wypadałoby pokazać syndykowi, że stanowienie prawa to nie jego kompetencja.
|