Wyświetl pojedynczy post
SharksiK
Senior Member
 
 
Od: 05.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3731
Stary 20.03.2014, 05:13
s1mone napisał(a):Wyświetl post
No ta, strajki, protesty, bojkoty...

A pomyśleć, że swojego czasu się śmiałem z kretynów z Warszawy jak swój własny klub zapinali w dupsko.

Cała ta akcja protestacyjna jest gówno warta.

Ewentualne plusy wg SKWK :
- pozwolą nam palić race ! (niemożliwe)
- odejdzie Łysy ! (mało prawdopodobne)
- odejdzie Smuda ! (raczej niemożliwe przy tych wynikach)
- odejdzie Kapka ! (niemożliwe)
- dostaniemy złotówkę od biletu (po takim przedstawieniu - niemożliwe)

Ewentualne minusy :
- klub straci na tym finasowo (pewne)
- klub straci na tym wizerunkowo (pewne)
- piłkarze będą przegrywać mecze u siebie przez brak atmosfery (raczej przez własne umiejętności, ale dziwnym trafem już pierwszy w piknikowej atmosferze przerżnęli)
- SKWK straci wizerunkowo pośród spokojniejszych kibiców (pewne)
- dzielenie się kibiców Wisły na walczące ze sobą (choćby słownie) grupy
- ucierpią oprawy meczowe (pewne)
- policja będzie teraz brać kibiców i mecze Wisły pod lupę (pewne)
- nagonka na kibiców Wisły w mediach i ogólne postrzeganie bezpieczeństwa na stadionie Wisły (już jest)

Faktycznie wszystko się kalkuluje.
Bez dwóch zdań.
A idźcie wy w piz-du z tą waszą złotówką i waszymi protestami.
Jeśli na stadionie będę faktycznie siedział koło psa, to wiem komu to zawdzięczam.

o/
Spróbujmy wytłumaczyć...

Załóżmy że Wisła to kiełbaska... wiem, wiem że ciężko ale proszę się nie śmiać i dołączyć do zabawy...

Więc załózmy że Wisła to kiełbaska dla której, nie bójmy się tego słowa - oddajemy życie. Żeby nie było niedomówień przyjmijmy że w przenośni, bo nie inaczej można nazwać dostosowywnie prywatnego życia tak by co 2 tygodnie zameldować się tam gdzie serwują ową pyszność.

Nie od dzisiaj wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia dlatego mimo że kiełbaski nie są złe a już z tamtymi w latach 96-97 grzechem jest porównać, zresztą kto wtedy jadł ten wie jak bardzo gówniane i niesprzyjające konsumpcji czasy w mieście panowały.
Zaraz, zaraz , kiełbas nie było! Sukcesem był jebitnie gumowy precel, dzielony na czterech, bez marudzenia na posypkę...nie lada sztuką było dziadowi wyjebać choć jednego z tej brązowej torby. Jeśli ktoś zapyta s kąd je miał? Odpowiem, nie wiem! Pewnie ze śmietnika...

Wróćmy jednak do niezle smakującej obecnej kiełbaski. To oczywiste że na samą myśl o tamtych czasach dostajemy gęśiej skórki, więc mimo osobistego braku czasu zdecydowanie poparliśmy działania Stowarzyszenia Koneserów Wyśmienitej Kiełbasy (skr.SKWK przyp. redakcji) dorzące do ulepszenia smaku oraz wdrażania i zaszczepiania przyszłym pokoleniom bakcyla na "nasze" kiełbaski.
A wiadomo od 1906r że licho kur.w.a nie śpi!
W mieście działają jeszcze dwie speluny serwujące zwykłe parówy, my to wiemy...jednak młodzież jak to młodzież , głupia i chłonna, jest w stanie uwierzyć że serwowana parówa jest kiełbaską...dlatego bez zastanowienia wyrazilismy zgodę na podniesienie ceny biletu o 1zł.
Cel oczywiście szczytny a zarazem ważny dla nas, tutaj... jednak przede wszystkim ważniejszy dla naszych przyszłych pokoleń, dlatego 7000 wyrazów poparcia budzi szacunek i wymagało na dostawcy kiełbasek dołożenia wszelkich starań by wiernych konsumentów kiełbasy docenić.
Czyż własnie taki gest nie był by doskonałym sposobem na odwdzięczenie się za okazaną cierpliwość i wyrozumiałość, gdy kiełbasa zapierdalała zglinizną?
Pamiętne desperackie prośby Bednarza(prez. spółki, dostawca kiełbasy) o poparcie kiełbaski, która ZAZNACZMY!, tylko i wyłącznie z winy pracownikow oraz powielenia elementarnych błędów tych "górnych" swoim zapachem trącała na kilometr...wymagały nie lada zrozumienia, jednak nasza słąbość była silniejsza i ktoś doskonale to wiedział...

Wróćmy do wypracowanego przez ostatnie kilka miesięcy kompromisu który wymagał wielu ustępstw, jednak w imię wspólnego dobra kiełbaski zakończonego sukcesem...tak przynajmniej mogło się wydawać, niestety.

O dziwo ten sam człowiek co jeszcze kilka sezonów temu wyskoczył z informacjami tak nieprawdopodobnym że wiecej niosło to za sobą domysłów, błagając i grając na naszych uczuciach, serwował głodne kawałki typu "stawiamy na młodych polaków" " D.Brud nie jest na sprzedaż" które w swietle jego działań okazały się zwykłym kłamstwem, zresztą jak większość jego obietnic i słów...
Ponownie okłamał i ponownie pokazał że jako ....a, do roli pasuje znakomicie.

Na litość boską, ten idiota w zamian za tą złotówkę chce bys my sami sobie piekli kiełbaski i odpowiadli za ich dystrybucję?
Chyba sobie nie wyobrażamy sytuacji w któej przychodzi nam płacić karę za tych chętnych na kiełbaskę którzy tłocząc się i bedac w kolejce na schodach, łamią przepisy o imprezach masowych!!!
Swoją postawą i słowem Bednarz tylko potwierdził że nie dorósł do funkcji jaka piastuje i że jego słowo jest warte tyle co zapewnienia ....y przy A4 o posiadanym dziewictwie.

Wiadomo, pytań jest miliony do p.o prezesa, dyrektora, rzecznika, on jako zarząd czy .... tam wie w jakim dzisiaj siodle S.A ten duzy dzieciak siedzi ale odpowiedz będzie jedna...kłamliwa.

Zapytał bym Jacka dlaczego na derby koniecznie chciał iść z nami przez błonia? Czyz przybite piątki, zaznaczmy z nielicznymi z którymi żartował i walił do nich po imieniu były niczym pocałunek Judasza za kilka srebrników? Wszystko wskazuje że pewnie tak, dlatego nie bede przytaczał jak ów "zdrajca" skończył, bo prostu Bednarza na taki gest nie stać...
W końcu jak to z tymi bandytami Bednarz jest? Maszerując w blasku rac i pod szyldem Rekina byłeś mocny? żadne race nie robiły ci krzywdy? czułeś się jak bóg?

A może jak .......ony tajniak który za nic ma swoją reputację a w.......ić znajomym nóż w plecy jest chlebem powszednim?
Możliwe że brak włosów od małego, jest po części odpowiedzialne za zgliszcza które panują pod tą łysą kopułą i permanentne zaniki pamięci . Jednak nie jest to żadne usprawiedliwienie zachowań anty społecznych i dwulicowych zagrań rodem z ORMO.
Taka postawa zasługuje tylko na potępienie i głośne nazwanie jej po imieniu - KURESTWO .

Można by tak pluć tylko po huj? w gardle tylko zaschnie a Jacek i tak stwierdzi że dopadła go ulewa, którą wzniecili bandziory z Wisły bo on teraz z policją ich zwalcza.
....a, Margared Taczer marzy mu się zostać i nawet to zrozumiałe, naprawdę nie mamy żalu do kogoś kto staje codziennie rano przed lustrem i widząc tą fałszywą facjatę sam do siebie rechocze..."Jacek, ale ty podła ....a jesteś!"

Ps: Więcej patafianie(jacku) do Pawła nie dzwoń, nie proś Ochala o namiary, nie wysyłał smsków z pedalskimi tekstami po wygranym meczu, nie pros o ochronę na rynku... Teraz "Misiek" tia a Pawełek gdzie, mordzio ty moja?!

Zamykając tym czym zaczeliśmy...Czyli...mój po szalu bracie, czyż byś się nie w....ił na decyzję Jacka, że bezpieczna kiełbaska tylko z keczupem? Pozwolił byś na to żeby jakiś warszawski baran mówił tobie, wieloletniemu bywalcowi R22 z czym ma jeść ulubioną kiełbaskę?

Naprawdę, pozwolił byś sobie na to żeby zrezygnować z czegoś co jest czescia twojego weekendowego życia?
I na koniec, jak byś zareagował gdy na sprzeciw o musztardę otrzymał byś w pysk, słodkie ...wypierdalaj jak ci nie pasuje! Jestes pikniku na meczu by kibicować a nie żreć ! A tajniaki są by pilnować byś wszystkie resztki za sobą z ziemi posprzątał, bo sprzątaczki od roku na L4 i zbieramy na Maradone.

Ludzie, bracia otwórzcie proszę oczy! Wisła bez Bednarza radziła sobie 104 lata i zapewniam że bez niego tez pociągnie, jednak bez kibiców? Bez ruchu kibicowskiego? Bez każdego z nas? Zginie!

Przecież nie musimy wybierać! Nie musimy iść za marchewką Bednarza! Trzymajmy się razem - bądz za swoimi! Wisła TO MY, tak tak ty i ty, również i ty!
Odpowiedz sobie na proste pytanie, czy stojąc z rodziną na przystanku, w szaliku, zaczepiony przez 2 idiotów z zydowni, którzy za nic maja to ze jestes z zoną i dziećmi, wyzywają i grożą twoim bliskim pobiciem - mógłbyś liczyć na pomoc Wiślaka z C? ....a bez dwóch zdań!

A na reakcję Bednarza? No własnie, tak myślałem.
Ostatnio edytowane przez SharksiK : 20.03.2014 o godz. 05:29.
Odpowiedz cytując