domin_czyzyny napisał(a):

|
1) Będziesz to zawdzięczał Bednarzowi, bo się na to zgodził, a nie musial. Patrz przykład Wawy, gdzie doszło do o wiele wiekszych wybryków, a nikt psów na stadion nie wprowadza.
|
Jeszcze wszytko przed nimi... Przykład z Warszawy jest w naszej sytuacji bardzo pouczający. Pokazuje, że tak zwanym "prawdziwym" kibicom nie należy ufać. Wysmarujesz im dupę miodem, oni i tak wbiją ci nóż w plecy. I pomyśleć, że tam nie było znienawidzonego Bednarza, tylko "ukochany" Leśniodorski, który robił co mógł, żeby czuli się jak najlepiej na stadionie. Najgorsze jest to, że kibice Legii po ostatnich wydarzeniach bardzo szybko "zracjonalizowali" sobie straty klubu. Co to w sumie za kara 100 tys i straty z powodu zamknięcia stadionu. To wszytko ch...j. Jedyne co rzeczywiście ich zabolało to zakazy wyjazdowe. Cóż, tylko pogratulować.