s1mone napisał(a):

Jeśli na stadionie będę faktycznie siedział koło psa, to wiem komu to zawdzięczam.
o/
|
1) Będziesz to zawdzięczał Bednarzowi, bo się na to zgodził, a nie musial. Patrz przykład Wawy, gdzie doszło do o wiele wiekszych wybryków, a nikt psów na stadion nie wprowadza.
2) oraz swojej naiwności, która zaprowadzi Cię na stadion na Bednarzowych zasadach.
Kocham ten klub, kibicuje mu od zawsze, na mecze chodzę od 20 lat, byłem z nim gdy grał w II lidze i gdy grał decydujące mecze o Ligę Mistrzów, czasem jeżdżę na wyjazdy, kupuje od dawna karnet, prawie nie opuszczam meczy na czym cierpi moja rodzina. Wisła to cześć mojego życia. Nie być na stadionie, gdy gra mój klub to dla mnie kara i coś niewyobrażalnego. Bywam na meczach z Legią i żydami, na Podbeskidziu i Amice, na Widzewie i Koronie, ponieważ nie chodzę na przeciwnika, ale na Wisłę w przeciwieństwie do wielu tutaj osób, które na Wisłę chodzą sporadycznie 2 x do roku jak przyjeżdża Legia lub żydy a dziś namawiają do przyjścia na Zawiszę i mienią się tutaj prawdziwymi kibicami.
Wisła to jednak coś więcej niż 90 minut meczu, wiecej niż 11-14 piłkarzy z Białą Gwiazdą biegających po boisku. To tradycja, kibice, zwyczaje i wartości. Jeśli ktoś im się sprzeniewierza to występuje przeciw Wiśle Kraków. I wtedy trzeba zareagować dla dobra Wisły Kraków, nawet czasowym kosztem jednostki organizacyjnej Wisła Kraków S.A. W ten sposób możemy sprzeciwić się osobom nie godnym bycia w Wiśle Kraków. Jeśli postąpimy solidarnie i dużo osób nie pójdzie w piątek na mecz z Zawiszą i na kolejne spotkania pokażemy decydentom w Wiśle S.A., że czas jacka b. i jego styl działania się skończył...
Wartości o których mówie to:
- szanowanie braci Kibicowskiej, która została potraktowana w skandaliczny sposób, co więcej Bednarz dalej ich tak traktuje domagając sie od nich udowadniania niewinnosci oraz lojalek w stylu poprzedniej słusznie minionej epoko. Proszę PablaTS o szczegóły na forum, aby te patałachy wiedziały co robi bednarz.
- bratestwo z naszymi kibicami potraktowanymi w ten sposób
- niesprzedawanie nas Policji