|
I właśnie tu się.mylisz.. Przecież nie każdy Niemiec był esesmanem, prawda? Mógł nim zostać ale nie musiał. Przecież prawo Rzeszy nie nakazywało palenia ludzi w piecach, tylko o ile mnie pamięć nie myli przebąkiwało coś o podludziach.
Co jest złego w racach? Hm zakładam że ktoś.kiedyś na podstawie doświadczenia, czy też jakiejś innej kalkulacji zabronił tego i owego. Koła tu nie wymyśle. Wiesz, łatwiej jest się.wypowiadać z na tematy na przykład bezpieczeństwa z perspektywy osoby, która w tym przypadku za nic nie odpowiada (np. ja czy ty) a inaczej z perspektywy osoby która odpowiada / ma odpowiadać z bezpieczeństwo tysięcy osób na stadionie (skala mikro) na stadionach - Ekstraklasa (w skali makro) Ot cała prawda.
Co do zakazu dla osób znajdujących się w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie, które w większości zapewne zostały niesłusznie ukarane. Cóż taki przywilej organizatora, w tym przypadku właściciela obiektu. Ma w regulaminie napisane, że cytując z powietrza może sobie zrobić selekcję kogo chce widzieć na stadionie a kogo nie i tak też zrobił. Ok, może nie jest to do końca ładne posunięcie ze strony klubu ale co za problem jest się odwołać? Umówić na spotkanie, przedstawić swoje racje w tym przypadku niesłuszny zakaz za sam fakt przebywania w jednym z lokali na terenie klubu tuż po skończonym meczu. Bednarz czy tam jego zastępcy to też ludzie. Pytanie tylko czy się chce.
|