!!IRIVER!! napisał(a):

Prowokatorem nie jestem. Lewakiem tym bardziej. Więc podchodzę pod tą "dziwną frakcję". I nie jest mi z tym jakoś źle.
Ponawiam pytanie, bo nikt mi nie odpowiedział - w jaki sposób policjant Ci ogranicza swobodę? Co w Twoim rozumieniu oznacza owa SWOBODA?
|
Pytanie nie do mnie, ale czy pasowałaby ci akcja o nazwie np. "policjant w każdym domu"? Bo przecież skoro nie masz nic na sumieniu, ani czego ukryć, to nie powinieneś też mieć nic przeciwko gościowi stojącemu obok bez przerwy patrzącemu ci na ręce, prawda?
Swoboda oznacza dla mnie brak nadzoru przez cały czas w sytuacji, w której rzekomo jestem wolnym człowiekiem i którego dopóki się nie oskarży i udowodni winnym, uważa się za niewinnego. Oznacza dla mnie też sytuację, w której nie jestem przez podmiot, któremu płacę za usługę, postrzegany jako bandyta a tak właśnie odbieram pomysł wprowadzenia policji na trybuny naszego stadionu.
Abstrahując od powyższego - w głowie mi się nie mieści, że tak łatwo przechodzicie do porządku dziennego nad tego typu akcjami.