Więc moja propozycja jest taka.
Jeśli kupiłeś karnet przez internet a nie chcesz z niego już korzystać piszesz:
Dane wnioskującego (podajcie też pesel)
Dane sprzedawcy
Odstąpienie od umowy.
Odstępuje od umowy z dn. ......(dzień kiedy kupiłeś karnet) zawartej na odległość w związku z niepoinformowaniem mnie o 10 dniowym okresie na odstąpienie od umowy wynikającym z zapisów ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Informacje o przysługującym mi prawie powziąłem w dniu dzisiejszym.
Zwrot kwoty zakupu proszę kierować na konto nr:............................................... .....
Drukujemy 2x i idziemy do klubu lub pocztą za zwrotnym potwierdzeniem odbioru.
Dodatkowo niech ktoś kto kupił tak bilet i nie został poinformowany zgłosi sprawę do UOKIKU to lysy zabuli jeszcze karę jak chce być taki hop hop przepisowy.
Tu artykuł o tym:
http://www.kike.pl/2013/12/16/warto-...-ciagu-10-dni/
a tu strona Uokiku
http://www.uokik.gov.pl/faq_umowy_za...e=1256#faq1256
ŻADEN REGULAMIN SKLEPU NIE JEST PONAD POSTANOWIENIAMI USTAWY!!!!! W REGULAMINIE MOŻNA SOBIE NAPISAĆ WSZYSTKO, ALE NIE ZAWSZE MA TO MOC WIĄŻĄCĄ!