Wydaje mi się że wybór silniejszego sprzymierzeńca to jest logiczne zachowanie.
To tak jakby Saddam się skumał z Kubą przeciwko USA - co najwyżej mogliby bąka puścić

W innym wątku jest rozmowa "czy można było uniknąć 2-krotnego zaorania naszego państwa. Mając do wyboru Ruskich i Adolfa to ja ich rozumiem.