Wyświetl pojedynczy post
SkMk
Senior Member
 
 
Od: 10.2005
Skąd: stamtąd

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3650
Stary 19.03.2014, 13:59
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Może wystarczyłoby, żeby SKWK po meczu z Cracovią potępiło osoby, które rzuciły race na boisko, zamiast pisać, że nie ma na nic wpływu. Może wystarczyłoby również, gdyby po meczu z Ruchem zajęło zdecydowane stanowisko w stosunku do tych, którzy ostrzelali stadion racami, zamiast atakować ze zdwojoną zjadliwością władze klubu. To oczywiście niemożliwe, bo ciężko potępia się przyjaciół, kolegów i znajomych, myślących i czujących podobnie. Dlatego dyskusje z SKWK nie mają sensu, przynajmniej bez wyraźnego samookreślenia się jego członków. Nie da się zjeść i mieć ciastka. Nie można jednocześnie wymagać czegoś od klubu i w milczeniu akceptować zachowania, które mu szkodzą. I tu dochodzimy do sedna. Gdyby SKWK stawiało wyraźne granice, potępiało zdecydowanie zachowania niezgodne z regulaminem stadionu i prawem oraz je piętnowało, stowarzyszenia już dawno by nie było albo byłoby równie znienawidzone, jak Jacek B.

Jakiego ty samookreślenia oczekujesz? SKWK to organizacja, która za wszelką cenę chce zachować kibicowski ruch w takiej formule w jakiej istnieje on na R22 od 30 lat. Nikt nie będzie potępiał rac, wulgaryzmów, czy nawet awantur. Od tego masz GW, TVN i wojewodów, nikt nie będzie dołączał do chóru tych, dla których zorganizowany ruch kibicowski to wróg numer 1.

Wytłumaczcie mi tylko jedno. Jak to jest z tą atmosferą nienawiści, że tu na forum są lamenty a na derby przychodzi 30 000 ludzi? Nagle dla widowiska sportowego przychodzi 2x więcej osób, bo przyjeżdża zespół z dolnej połówki tabeli? I to jeszcze mając w pamięci ostatnie derby z awanturami na trybunach i bluzgami, tak grubymi, jakich na R22 nigdy nie słyszano. I odwrotnie, kiedy z trybun znika młyn, to frekwencja spada dodatkowo o kilka tysięcy osób na pozostałych trybunach.

Wyjaśnienie jest proste.To forum jest niereprezentatywne i nijak ma się do stadionu. Poziom polskiej piłki jest tak chujowy, że ratuje go tylko atmosfera, nawet ta z bluzgami i racami w sektorze gości.
W życiu ważne są tylko chwile...
Odpowiedz cytując