Kurz napisał(a):

|
Może wystarczyłoby, żeby SKWK po meczu z Cracovią potępiło osoby, które rzuciły race na boisko, zamiast pisać, że nie ma na nic wpływu. Może wystarczyłoby również, gdyby po meczu z Ruchem zajęło zdecydowane stanowisko w stosunku do tych, którzy ostrzelali stadion racami, zamiast atakować ze zdwojoną zjadliwością władze klubu. To oczywiście niemożliwe, bo ciężko potępia się przyjaciół, kolegów i znajomych, myślących i czujących podobnie. Dlatego dyskusje z SKWK nie mają sensu, przynajmniej bez wyraźnego samookreślenia się jego członków. Nie da się zjeść i mieć ciastka. Nie można jednocześnie wymagać czegoś od klubu i w milczeniu akceptować zachowania, które mu szkodzą. I tu dochodzimy do sedna. Gdyby SKWK stawiało wyraźne granice, potępiało zdecydowanie zachowania niezgodne z regulaminem stadionu i prawem oraz je piętnowało, stowarzyszenia już dawno by nie było albo byłoby równie znienawidzone, jak Jacek B.
|
Jakiego ty samookreślenia oczekujesz? SKWK to organizacja, która za wszelką cenę chce zachować kibicowski ruch w takiej formule w jakiej istnieje on na R22 od 30 lat. Nikt nie będzie potępiał rac, wulgaryzmów, czy nawet awantur. Od tego masz GW, TVN i wojewodów, nikt nie będzie dołączał do chóru tych, dla których zorganizowany ruch kibicowski to wróg numer 1.
Wytłumaczcie mi tylko jedno. Jak to jest z tą atmosferą nienawiści, że tu na forum są lamenty a na derby przychodzi 30 000 ludzi? Nagle dla widowiska sportowego przychodzi 2x więcej osób, bo przyjeżdża zespół z dolnej połówki tabeli? I to jeszcze mając w pamięci ostatnie derby z awanturami na trybunach i bluzgami, tak grubymi, jakich na R22 nigdy nie słyszano. I odwrotnie, kiedy z trybun znika młyn, to frekwencja spada dodatkowo o kilka tysięcy osób na pozostałych trybunach.
Wyjaśnienie jest proste.To forum jest niereprezentatywne i nijak ma się do stadionu. Poziom polskiej piłki jest tak chujowy, że ratuje go tylko atmosfera, nawet ta z bluzgami i racami w sektorze gości.