|
* W ostatnich meczach konfiguracja na środku naszej defensywy zmieniała się tak często jak i partnerzy filmowi Sashy Grey. Ja jednak nie zmienił bym tego trendu i pod nieobecność naszego El Capitano znów skleciłbym ją po nowemu: Nalepa, Dudka. Dlaczego? A dlatego, że pozycja stopera nie jest dla Bunozy. Ostatnie spotkania pokazały, że jest strasznie elektryczny i zagubiony w tym rejonie boiska. Najlepszą rundę, czyli poprzednią zagrał na lewej obronie. „Nalepka” na stoprerze za partnera potrzebuje kogoś z zimną krwią, skoro nie ma „Głowy” te kryteria spełnia właśnie Dudka
* Na lewej obronie z kolei mamy już do dyspozycji po pauzach za kartki „Pietię”, na którego mimo wszystko kosztem "Buniego" bym postawił.
* Prawa obrona to pewniak Burliga (kto by pomyślał jeszcze parę miesięcy temu).
* W pomocy musimy zagrać na dwóch skrzydłowych (Sarki, Guerrier), co mogliśmy obserwować w Warszawie, gdy rywal czuje się bezkarny i pewny tego że z naszej flanki mu nic nie grozi to takie Broźie rozgrywają mecze życia.
* Coraz bardziej mi się podoba gra Stjepanovicia, który w meczu z Zawiszą w środku powinien mieć łatwiej bo w składzie gości nie zobaczymy „Murzyna z Zielonej Mili” – Goulona.
* Mecz z Legią pokazał, że grając na dwóch reżyserów (Garguła, Stilić) tak naprawdę nie mamy żadnego. Jednak wobec absencji Chrapka chyba trzeba będzie tego spróbować znowu. Inna sprawa, że jak to często Stilić miał w zwyczaju w Lechu, po świetnym występie w następnym meczu go nie było, więc może w piątkowym meczu pałeczkę lidera przejmie „Guła”.
* Atak to Paweł, który w normalnej dyspozycji wkroczyłby już do „klubu 100”, ale gdzie się przełamywać jak nie w domu, co prawda skłóconym domu ale zawsze swoim i dobrze znanym.
* Liczę na rewanż za porażkę z Bydgoszczy i umocnienie się na pozycji wicelidera.
|