KrzychooR napisał(a):

|
A dlaczego przeciwnik czuje strach przed odważniejszym graniem? Przypomnę że w zeszłym sezonie u siebie przegraliśmy dokładnie tyle samo razy co na wyjeździe...
|
Tutaj akurat zgodzę się z Drozdem. Chaos jest, ale mimo wszystko jeśli chodzi o ustawianie się w defensywie, to mamy spory progres, ale czasem widać, że zawodnicy w ataku się miotają, zdarza się dublować pozycje. Nie widze jakichs schematów rozegrania. To jest "Dajmy do Guły/ Stlicia i jakoś to będzie".
Co do kolektywu Kulawika, nie zabiorę głosu, bo nie jestem na tyle blisko szatni, by to oceniać. Z pozycji trybun jednak nie wyglądało to tak, jakby chcieli za siebie skoczyć w ogień. Przynajmniej tak to pamiętam, ale pamięc ludzka jest zawodna.