|
Mnie w tej całej kłótni między tymi za a tymi przeciw policji na stadionie dziwi jedna ZASADNICZA sprawa.
Jakim cudem Ci ZA policją cieszą się z OGRANICZENIA SWOICH wolności obywatelskich?
Jak można chcieć oglądać mecze z policją, to dowodzi tylko że degrengolada i zniewieściałość ludzi sięga zenitu.
Rozumiem że jak pod blokiem w sylwestra zaczną odpalać race i fajerwerki to każdy z was zaprosi jednego miłego Pana do domu? Rozumiem że jak na imprezie domowej ktoś komuś da w dziób przeklnie ubliży to na następnej tez będzie miły Pan w "konspiracji" z wami siedział?
Osobiście uważam że SKWK jest tak samo winne jak i Bednarz z tym że, akurat Bendarza uważam za "kreta" który dzieli kibiców, wyczuł moment przechylenia władzy na swoją stronę i próbuje to wykorzystać. SKWK też ma swoje za uszami, ale ma też grono akcji budzących szacunek, z ich strony dziwi mnie to, że ogromne marketingowe sukcesy przeplatają, równie okazałymi porażkami.
Problem polega na tym że kibice tacy szarzy zjadacze kiełbasy mają za mało chęci, może jaj, może czegoś innego żeby pójść do SKWK na spotkanie i powiedzieć to i to mi się nie podoba i trzeba to zmienić, z drugiej strony SKWK olewa zwykłych zjadaczy kiełbasy. Inna sprawa jest taka że jakby nawet SKWK chciało pogadać to nie ma z kim, bo Ci zjadacze kiełbasy nie są w żaden sposób zrzeszeni.
W ten o to sposób mamy podziały wśród WIŚLACKIEJ braci kibicowskiej jakie jeszcze nie widziałem w swoim życiu.
piknik jestem...pozdro dla kumatych... piknikow oczywiscie...
|