FraMat napisał(a):

Jesli więc na stadion zaczną przychodzic rodziny, pikniki i janusze to i tak tylko od piłkarzy zależy jakość widowiska na boisku
Wpływy z biletów (o co tak WiślakMyślenice i hunter się boją) zapewnic mogą w tak duzym mieście jak Kraków własnie rodziny, pikniki i janusze. Ultrasi i superfani mogą okazać się zbędni.
Może okazać się, że do poziomu sportowego super oprawy nie są aż tak niezbędne, że nie jest niezbędny młyn i gniazdowy. A to już byłaby szkoda. Dlatego klub i SKWK powinny dojść do porozumienia. Inna drogą niż do tej pory (bojkotowanie meczów przez część kibiców). Potrzebne są wzajemne ustępstwa. Dla dobra Wisły.
|
Ale nie będą , o czym Ty piszesz. Przecież to mrzoinki i pobożne życzenia od kilku lat powtarzane przez media. A rzeczywistość jest taka jaka jest.