FraMat napisał(a):

|
Jestem jak najbardziej za tym, że piłka nożna jest dla kibiców, ale i bez kibiców(jeśli do tego dojdzie) piłka sobie poradzi
|
poradzi sobie w 1 lub 2 meczach, ale nie cały czas. Piłka jak i emocją sa dla kibiców. Tak jak napisali koledzy powyżej, brak wpływu z reklam, biletów, sponsorów, itp. to odpływ kasy i powolny upadek. To w końcu odpływ kasy z TV, bo takich "sparingów" nikt za godną kasę nie będzie pokazywal. Wolą pokazać już racowisko bo ładniej wygląda w TV, niż puste trybuny, które nie wyglądaja ładnie nigdzie.
Drugi kolega też ma racje, tam gdzie nie było kibiców nie długo trwała poważna piłka.
Jedynym wyjściem z sytuacji jest wyjście polityki i rządu z szeroko rozumianej piłki, odejście od niekonstytucyjnych przepisów prawa i zachowania władzy. Mamy na tyle dobrą infrastrukturę, aby wyciągać indywidualne konsekwencje, a nie zbiorowe represje. Bez odejścia Tuska i Jemu podobnych nie będzie w naszej piłce dobrze.
Rząd i media, ktore są na Jego smyczy skutecznie obrzydzają Polakom piłkę nożną w wykonaniu naszech drużyn. Nie pomaga poziom sportowy, a władza i media straszą aby mieć temat zastępczy. Gdyby media i rząd były tylko neutralne, to frekwencja na stadionach byłaby inna.
Ps. zgadzam się z tym, że nie ma pewności że w niedzielę wynik z kibicami na trybunach byłby inny, ale jednak jest to wielce prawdopodobne.