FraMat napisał(a):

|
Mnie się wczorajszy mecz ogólnie podobał, a przy okazji nie słychać było żadnych zbednych odgłosów typu WTSK, żadnych bluzgów, żadnych przejawów niskich instynktów....
|
piłkarsko był naprawdę emocjonujący. Ale czy to wszystko czym powinno być starcie dwóch najważniejszych klubów w Polsce ? Za którymi stoją tysiące kibiców, tradycja oraz rywalizacja dwóch największych miast w Polsce? To powinno być święto na boisku, ale też na trybunach łącznie ze wszystkimi jego konsekwencjami (czyli z naszej LTSK, CWKS, itp.). To niczemu nie zaszkodzi. A dzieci przeklęństw i tak głównie uczą sie w domu...
Gdyby był doping dla Legii, to wielu naszych zawodników mogłoby się w najważniejszych momentach pomylić będąc pod presją trybun. Np. Stilic mógłby kopnąc o kilka centymetrów wyżej i byłaby tylko poprzeczka i jęk zawodu w Krakowie, może Donald kopnąłby w trybune a nie w bramkę, itp...
Może trybuny domagałyby się ataków Legii w II połowie, a nie stania i przyglądania się naszym akcjom.
Chwała naszym piłkarzom! Ja po strzeleniu już 1 bramki byłem zadowolony i gdy zobaczyłem ich walkę uważałem, że spełnili w tym meczu "testament" Reymana. Nawet gdyby przegrali, to wracaliby z honorem i godnością do Krakowa.