Wyświetl pojedynczy post
el Nuero
Senior Member
 
 
Od: 02.2009
Skąd: Białystok - Rzym

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#290
Stary 17.03.2014, 10:29
Naszym sąsiadom Czechom poczucie humoru dopisuje, tylko co z tego. O ile cała układanka jest prawdziwa, to w sprawie Ukrainy Polska wychodzi na największych naiwniaków. I tak na 1. kwartał 2014 roku mamy:
- Austria sprzedaje Rosji mięso i ma w nosie gadanie o embargach;
- Francja sprzedała Rosji 4 okręty "Mistral" i nie zamierza przestać sprzedawać uzbrojenia do Rosji;
- Rurociąg podbałtycki Gazpromu dalej transportuje gaz do Niemiec. Oczywiście Niemcy nie są zbyt wielkim "orędownikiem" maksymalnych sankcji względem Rosji;
- Włosi porozumieli się z Rosjanami (ENI + Gazprom) w sprawie budowy gazociągu południowego przez Morze Czarne;
- nawet nasze bratanki z Węgier podpisują z Rosjanami umowę w sprawie energetyki jądrowej;
- również Chiny nie stoją Rosji w gardle, preferując wstrzymanie się od głosu w Radzie Bezpieczeństwa. Co więcej, lata 2014-15 zostały ogłoszone czasem "intensywnej wymiany".

Wychodzi na to, że duże i małe kraje wokół nas bardziej cenią własny interes, niż sytuację na Ukrainie. Tym bardziej szkoda, że polskojęzyczni politycy (czy są propolscy - hmmm?) pchają się do ogródka sąsiadów, w ogóle nie dbając o Polaków. Jak nam podziękują Ukraińcy? Kolejnym pomnikiem Suchewycza/Bandery/itp.? Likwidacją ustawy językowej ws. mniejszości? Żądaniem przekazania im Przemyśla? A może wysadzą rurociąg gazowy, na czym stracimy wszyscy?

Szkoda, że obecna histeria poprawności politycznej wręcz nie pozwala powiedzieć, że Tusk, Sikorski i spółka powinny NAJPIERW dbać o sprawy polskie. Inne kraje dbają o siebie, i lepiej na tym wychodzą. A jak wychodzi Polska na "przyjaźni" z Ukrainą. Przed 1939 r. Ukraińcy mieli w Polsce sieć szkół, związki (również polityczne) i... podziękowali nam Wołyniem. Jak podziękują teraz? Obawiam się, że jeśli sprawy pójdą w złym dla nich kierunku, winna za wszystko będzie Polska. Z drugiej strony dostajemy w łeb od Ruskich (embargo na mięso). Doprawdy nie wiem, co jeszcze głupiej można było zrobić. Hellou, czy jest u nas jakiś klasowy propolski polityk, czy tylko chłopcy w krótkich majtkach, których można przepędzić byle wystrzałem z korkowca?
„Chłop pańszczyźniany pracował dla pana feudalnego na początku XVI wieku 52 dni w roku, a później 104 dni. I to był feudalny wyzysk. My na początku XXI wieku pracujemy dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej 164 dni. I to jest sprawiedliwość społeczna” ( R. Gwiazdowski)
Odpowiedz cytując