radekogi napisał(a):

|
Z tymi 36 cm to faktycznie dowalili, zresztą nie wiem czy zwróciliście uwagę na ustawienie liniowego który był 3 metry bliżej do bramki od linii spalonego i nie miał prawa widzieć metrowego spalonego/nie spalonego a co dopiero 36cm, no ale jak wiadomo u nas się promuję grę ofensywną pod warunkiem że nie jest to kontrowersja niekorzystna dla Legii. Przy analizie innego meczu gdzie spalony był 46 cm (przy stojącej piłce z wolnego!) przez 10 minut lamentowali i stwierdzili że nie mają pewności, a tutaj oczywiście pan Marciniak miał rację.
|
Otóż to, gdyby sędzia tego nie zagwizdał to nikt by nawet o tym nie mówił w kategoriach kontrowersji i nie miał do niego pretensji. Nie z takich spalonych padały bramki

Zresztą miał facet farta, że te kilkanaście cm jednak było, bo w moim odczuciu to on co najwyżej gwizdał na czuja. I tu rodzi się pytanie czy wynikało to z wrodzonej skrupulatności, czy dostał taki prikaz
0 22 między Wami, a Petrochemią jest jakiś niesmak?
