raindog napisał(a):

|
Widzę, że jesteś nowy w internetach...
|
Nie. Po prostu myślałem, że jako Wiślacy (mimo, że mamy odmienne zdania) potrafimy się szanować. Bo jak nie siebie nawzajem, to kogo.
adam_09 napisał(a):

|
Pomysł może nie najgorszy tylko, że moim zdaniem nie da żadnego efektu ponieważ Jacka B. nie interesuje w tym klubie nic poza $. W pierwszej kolejności jego $ a w drugiej Wisły. Przyjście na stadion oznacza wydanie kasy na bilet + ewentualne stadionowe zakupy. I to jest celem Jacka B. nic więcej. Wziął od Ciebie kasę i możesz sobie teraz na niego bluzgać 90 minut, on to ma tam gdzie nie dociera słońce. Jacek B. nie umie inaczej zarządzać przedsiębiorstwem niż poprzez cięcie wydatków. To jest jedyna metoda na pozbycie się go ze stołka. Jak mu systematycznie zacznie spadać pozycja "przychód" w bilansie to sam się porobi na miętowo a do Bossa pójdzie tylko podpisać przyjęcie wypowiedzenia.
|
Uwierzcie, Cupiał sobie zdaję sprawę z możliwego spadku przychodu z biletów. I godzi się nawet z tym, że może to potrwać 3 - 4 lata i dopiero się ustabilizuję.