Wyświetl pojedynczy post
wislak2119
Member
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3377
Stary 16.03.2014, 23:25
palikot napisał(a):Wyświetl post
To, że napisałem, że coś dla ciebie "huja" znaczy, jest stwierdzeniem syntetycznym, a nie inwektywą. Jakie obrażanie?
Nie mam pojęcia czym się kierujesz i nie chcę wiedzieć. Chcę wiedzieć natomiast czym motywujesz przytaczanie drugiej zwrotki hymnu w kontekście tego, że ktoś czuje się solidarny z ludźmi nie mile widzianymi na stadionie, bo ważne są dla nich pewne wartości, w które wierzą i które ich przy Wiśle trzymają.
Mój idol z nicku nie ma nic wspólnego z moimi wartościami poza nazwą i okolicznościami jej powstania.
Nie pokażesz mu? On twoją obecność wykorzysta do budowania swojej wizji klubu, na glinianych nogach. Czysto komercyjny twór na zasadzie dobrze zagrasz= jesteśmy, słabo grasz, bądź nudno grasz= nas nie ma. Chcesz się przyczyniać do tego? Do tego, aby dać argument łysemu do działania na szkodę Wisły?
On muzeum ma w dupie pomnik Reymana ma w dupie. Kibiców ma w dupie Wszystko ma w dupie oprócz zadań jemu wytoczonych przez Bogusława. Jak prezes klubu może mieć w dupie miejsce w którym pracuje?
Przynajmniej jak już tam idziesz, to krzyknij mu co o nim myślisz.
Pozdro
Krzyknę. Bednarz ma w dupie, nie Wisła. Cały czas gadasz tylko o Bednarzu. Mówisz mi, że swoim przyjściem na mecz zezwalam na szkodzenie Klubowi przez Bednarza. Ja z kolei sądzę, że utożsamianie Wisły z Bednarzem i w konsekwencji nie przychodzenie na Jej mecze (nie mecze Bednarza) też działa na szkodę. Zdaję sobie sprawę, że wszystkie kibicowskie inicjatywy Bednarz ma w dupie. Ba, uważam, że to on powinien proponować budowę pomnika i znaleźć na to pieniądze, bo ze swoich źródeł wiem, że nie miałby z tym problemu - nie jest to droga inwestycja. Tylko zrozum jedną rzecz - na ten moment taki protest nic nie da, łysy się nie ugnie, nie ma opcji. Jeśli ktoś myśli inaczej, jest naiwny. Ma przyzwolenie i wyraźne sugestie Cupiała, co do swoich działań. Dlatego wolę przyjść na mecz, pośpiewać że Wisła to MY, pojechać po bednarzu. Jak dostanę zakaz to trudno, nie mam zamiaru siedzieć cicho. Nie w mojej gestii jest wymyślanie form protestu, jestem do tego za krótki. Ale jakbyśmy przyszli na C, każdy siadłby na swoim miejscu i śpiewalibyśmy ironiczne przyśpiewki na obecność policji i bednarza, potem do piłkarzy też pokrzyczeć co myślimy, to myślę, że przekaz byłby dużo lepszy. To luźna sugestia, możecie się śmiać. Nie mnie to w każdym razie oceniać i się wpieprzać.
Co do mojego tekstu o nicku - przepraszam, trochę mnie poniosło, jak wielu z nas ostatnio.
Odpowiedz cytując