Gwiaździsty napisał(a):

|
Nie kolego, ja jeździłem z tymi, którzy jeździli zawsze tzn. z tymi określanymi przez bednarza jako bandyci.
|
A ja właśnie przez takich przestałem jeździć na mecze piłkarzy na wyjazdy, średnia przyjemność siedzieć kilka-kilkanaście godzin w wagonie, w którym co drugie słowo jest na "k", w którym 90% osób jest albo najebanych albo nacpanych marychą. Pomysły typu zaciąganie hamulca ręcznego, żeby poziberać kamienie z torów w wiadomym celu mnie nie bawią.
W sumie nie żałuję, są inne sekcje, na których wyjazdowych meczach się pokazuje i śmieję się z "fanatyków" co w życiu na hali nie byli, ale na temat np dopingu na tejże mają swoje święte zdanie.
W sumie wcale mi was nie szkoda za te zakazy, strzelanie we własnych kolegów po szalu racami było najdurniejszym pomysłem w całej historii kibicowskiej Polski.
Jedyne czego mi szkoda w tym wszystkim to fakt, że na stadionie będzie jeszcze więcej szpicli incognito.