|
Mało mnie interesuje twoje odniesienie się do jakichkolwiek inwektyw.
Żeby wymagać od kogoś przestrzegania prawa najpierw samemu je trzeba przestrzegać, a skoro zarząd klubu je łamie swoimi ruchami (zakazy, blokady kupna biletów, wraz z jakimiś nienormalnymi zapisami w regulaminie), psiarnia je łamie, urzędasy, wojewodowie, politycy je łamią to jakim prawem wymagają od nas przestrzegania prawa?
Zrozum raz a dobrze - SKWK nie uderza w klub tylko w osoby, które przynoszą złe działanie klubowi, działają ponad prawem. Ty broniąc władz klubu popierasz ich łamanie bądź nadużywanie prawa, skoro już tak ci się ubzdurało gadanie na temat jakiegoś zjebanego prawa.
Weź ogarnij przykład: ugadujesz się z kimś, ktoś robi cię w balona i puszcza wśród wspólnych znajomych bzdury na twój temat. Co robisz? Siedzisz na dupie i nic nie robisz czy walisz go w pysk za gadanie bredni. Umowa wcześniejsza nie ma tu już żadnego znaczenia, bo gość robi cię w babmuko. Pytanie ile razy dasz mu się ruchać w dupkę? Czaisz już?
Ponawiam pytanie: gdzie w polskim prawie istnieje odpowiedzialność zbiorowa?
Ostatnio edytowane przez 3120c : 16.03.2014 o godz. 18:35.
|