Wynik cieszy ogromnie. Duże brawa za podniesienie się z kolan.
Pierwsza połowa jak prawie cała wiosna. Spuśćmy zasłonę miłosierdzia.
W drugiej znowu dobre 30 minut. Wychodzi. że co drugi mecz mamy dobre pół godziny.
Oczywiście Legia wyszła zdemobilizowana (ach to warszawskie zadufanie

). ale remis trzeba było podnieść z ziemi. Kilka dobrych akcji można było obejrzeć.
Zabawy Bunozy i Dudka na lewej stronie
Stilić - już wszystko zostało powiedziane.
Brozek - dalej bez czucia i formy.
Tak jak Dudka nigdy nie nadawał się na lewego obrońcę, taj Bunoza nigdy nie będzie dobrym stoperem.
Kiedy Smude trzeba zganić to trzeba, ale dzisiaj trzeba pochwalić. Raz za "podniesienie" drużyny w przerwie.
Dwa za trafione zmiany, przy zupełnym braku pola manewru.