|
Cóż, tradycyjnie chcieli nas wyruchać a my jak na złość wbrew tej tradycji się nie daliśmy. Czerwona kartka dla Głowackiego to jakiś żart. Pomijam, że w drugiej połowie ktoś tam podobnie powiózł Stilica i nawet faulu nie było ( w obu przypadkach powinny być żółte). Nawet tradycyjnie przychylni nam komentatorzy to przyznali. Nasi pokazali że mają jaja a Legia pokazała pełnię swojej mocy. Ten punkt jak dla mnie jest cenniejszy niż te trzy z Krakowa - nie dla tego, że akurat na Łazienkowskiej (bo Legia jak dla mnie przewyższa Wisłę tylko ilością a nie jakością co zresztą pokazuje bilans dwumeczu) a dlatego, że takie mecze budują drużynę ( albo ją rozwalają). Dodatkowo nasi być może zobaczyli, że Głowa jest owszem cholernie ważny ale bez niego też się da.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 16.03.2014 o godz. 15:06.
|