|
Ponieważ wywołano mnie wielokrotnie, na koniec wypowiem się jeszcze bardzo krótko i zwięźle.
Liczę na poważne zmiany w SKWK i przekształceniu się stowarzyszenia w stowarzyszenie ludzi dorosłych, a przy tym w stowarzyszenie wszystkich kibiców Wisły Kraków. Dorosłość to odpowiedzialność za czyny. Ostatnia arogancja i zarozumialstwo SKWK , przed którą ostrzegałem SKWK, raczej się nie przysłużyły nikomu. Zero tolerancji dla szkodzenia klubowi przez kogokolwiek. Współpraca z klubem na rzecz usuwania elementów kibicowania szkodzącego klubowi ( w tym pseudo kibiców także). Powrót do szczytnych celów, jak pmomnik itp. Odcięcie się od szkodliwych opraw, bluzgów stadionowych itp. Przy takim SKWK liczę na powrót do współpracy z klubem SA. Ten kto potrawi ewoluować czyli przystosowywać się do postępu społecznego, ten potrafi przetrwać.
Liczę na powrót współpracy Wisły Kraków SA z mam nadzieję, zreorganizowanym jak wyżej jako warunkiem - SKWK - na rzecz dobra Wisły Kraków. Liczę na przyuczenie każdego prezesa Wisły Kraków SA do stosowania twardej i bezwzględnej walki z chuligaństwem stadionowym oraz szkodzeniem Wiśle Kraków także na wyjazdach. Kary powinny być wyłącznie indywidualne i skuteczne. Klub przy braku wskazania winnych za wyjazdowe kary dla klubu, powinien odciąć się od danych kibiców w całości i poprosić Ekstraklasę i PZPN o zakaz wyjazdów aż do skutku, a ewentualne indywidualne karanie winnych, pozostawić gospodarzom danych meczów wyjazdowych .
Mówiąc krótko - liczę na twórczy kompromis, wyłącznie wzmacniający Wisłę Kraków.
Ps. nie zgodzę się z argumentacją, że słaby poziom piłki nożnej, daje przyzwolenie na burdy stadionowe oraz tolerowanie chamstwa ( postkomunistycznego folkloru) stadionowego czy szkodnictwa wobec własnego klubu. No bo oprócz ekstraklasy, gdzie są także kluby prawie całkiem bez kasy, są także kluby niższych lig, gdzie wiadomo, że poziom piłkarski nie może być najwyższy. W cywilizowanych krajach piłkarskich, kibice zachowują się zgodnie z prawem i zasadami, niezależnie od poziomu piłkarskiego, danych rozgrywek. Czasy się zmieniają i kibice też powinni. Na dawnych otwartych i malutkich kopcach stadionowych, można było "ryja drzeć do woli" ale teraz bluzgi odbijają się od ścian i dachu i porażają uszy nie tylko mediów, ale i dzieci. Pora się "oddziczyć" trochę w tej UE, bo to nie to samo co dawne RWPG.
Ostatnio edytowane przez kot : 16.03.2014 o godz. 13:25.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|