Greeg napisał(a):

|
Największym paradoksem może być sytuacja, gdy ktoś był na meczu, następnie poszedł do Wiślaków na piwo i wyłapał zakaz ...
|
Może były takie przypadki, bo po wyjściu z trybun wiele osób zastanawiało się nad obraniem tego kierunku.
Natomiast sytuacja zaszła za daleko. Nie popierałem sobotniego racowiska, ale nie popieram też działań zwierzchników klubu. Żadnej policji na trybunach (tym bardziej tajniackiej). Jak posypią się mandaty za różnego rodzaju okrzyki, papierosy itp., to frekwencja będzie wręcz niesamowita.
@Greeg
Jasne, że masz rację, ale w wypadku pustego C sytuacja może się nieco skomplikować - choćby na narożnikach, gdzie tak piknikowo nie jest.