Wyświetl pojedynczy post
serek.c2
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3211
Stary 15.03.2014, 11:27
leo.w.starski napisał(a):Wyświetl post
Kibicuję Wiśle dłużej niż większość z Was tu piszących chodzi po świecie. W moim domu szyto kiedyś "oprawy", cała rodzina ma karnety. Kto z Was młodziaki ma PRAWO mnie pouczać czy mam chodzić na mecze czy nie.
Kto z Was ma prawo decydować kto jest prezesem a kto trenerem.
Bez grożenia pobiciem (- wielka odwaga gdy młody byczek startuje do kogoś w typie swego taty)- w uczciwym referendum przegrywacie z większością kibiców.Więc Wasz bojkot zostawcie samym sobie, nie obchodzi mnie co zrobicie w terminie meczu z Zawiszą i następnych.
Nigdy ten klub nie był i nie będzie własnością kogokolwiek , ani Cupiała ani SKWK. Jest dobrem wspólnym ,jak Wawel czy Rynek Główny. Przykre jest że zasada odpowiedzialności zbiorowej uderzyła w niektórych z Was.
Ale przyglądnijcie sie krytycznie całemu przebiegowi tego głupiego konfliktu. Może choć kilku z Was zrozumie jak bardzo brniecie w ślepą uliczkę nienawiści i absurdu walki z urojonym "wrogiem".
Młodość ma swoje prawo do buntu i gniewu - ale tylko do momentu gdy nie przekracza granicy bezmyślnej destrukcji. A sądzę że ta granica została przez grupę osób drastycznie naruszona- z OBU stron. Gdy pęknie granica cierpliwości głównego sponsora - stracimy Wszyscy, a nie jest to wykluczone.
CO WTEDY
A kto Cię kolego drogi poucza, kto zakazuje Ci uczestniczenia w meczu? Wyrażamy swoją opinię, ja - mimo, że zakazu nie wyłapałem - nie będę chodził na mecze (podobnie jak u Ciebie, karnety ma cała rodzina). Dobro tego klubu leży nam na sercu, dlatego jeśli prezes klubu niszczy Wisłę, niszczy ruch kibicowski na Reymonta mamy prawo wyrazić sprzeciw. Ja w osobie Bednarza nie widzę urojonego wroga, widzę realne zagrożenie w jego osobie (choć wielokrotnie go broniłem na tym forum). Popatrz na swój podpis - zdajesz sobie sprawę, że wykrzyczenie tego na meczu będzie teraz grozić zakazem, grzywną?

Pytasz "co wtedy"? Sportowo? Może na jakiś czas będzie gorzej (choć czy teraz - mimo obecnie udanego sezonu - jest w tym temacie dobrze?)... Skoro chodzisz tyle lat na Wisłę pamiętasz także lata chude, drugą ligę... Jakoś się to przeżyło a i wspomnienia z tego okresu mam bardzo miłe. Kibicowsko nie stracimy, wspólnota po upadku dochodzi szybko do siebie. Odpadną jak zwykle konsumenci, kibice dobrej piłki (wrócą w czasie sukcesów i znowu będą wpierdalać się w nie swoje sprawy).
Odpowiedz cytując