Wyświetl pojedynczy post
rafkur
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 10.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3208
Stary 15.03.2014, 11:13
Legia i jej "janusze" czy "pikniki" jak lubicie ich nazywać nie jest żadnym przykładem. W Warszawie 75% mieszkańców to wsioki które przyjechały za chlebem. Na stadionie jest tak samo czyli jakaś cześć "ultrasów" ( może troche większa niż u nas), jakaś (twierdzę, że mniejsza niż u nas ) część "pikników" takich jak np aktualnie ja - od ponad 20 lat chodząca na R22 bez względu na trenera, prezesa, wyniki, oprawy itd. oraz ogromna większość która idzie bo tak wypada albo nie idzie bo nie wypada.
U nas na E, ludzie znają się już właściwie prawie wszyscy z widzenia. Jak widzisz ta samą gębę co dwa tygodnie przez ileś tam lat to zaczyna być już w zasadzie trochę twój znajomy. Prawdą jest również to, że przyznawanie się do systematycznego bywania na stadionie, w kręgach ludzi 30+ czy zamożniejszych jest traktowane jak przyznawanie się do zaburzeń osobowości. To akurat również chciałbym zmienić. Sam znam wielu którzy mówią - na stadion nie idę bo tam jest bydło. Tłumaczę, wyjaśniam i nawet ze trzech w ten sposób przekonałem ale ogromna większość traktuje to jako jakąś formę nieszkodliwego w moim przypadku upośledzenia. Oczywiście zaraz padnie stwierdzenie, takich nam nie potrzeba, takim ch w d. Otóż nie - nam czy wam może nie, ale klubowi oni są bardziej potrzebni niż nawet 3 tys ultrasów. Za nimi przychodzi kasa a nie pojawiają się prawie żadne dodatkowe koszty. Nikt za nich nie będzie płacił kar a kupią sobie droższy bilet,koszulkę, piwo czy tą mityczną kiełbasę.
Niestety jak widać u nas nie mogliśmy pogodzić jednych i drugich. Ktoś stanął przed decyzją - ci albo tamci. Dziwicie się, że został dokonany taki a nie inny wybór? Czy może istnieć świat bez ultrasów? On już w zasadzie istnieje. Pytanie tylko jak szybko do nas przyjdzie. Wielokrotnie pisałem, że wcale mnie to nie cieszy ale tak będzie czy się to komuś podoba czy nie. Dla nikogo kto ma rodzinę, dzieci, dobrą pracę i przede wszystkim parę lat więcej nie będą ideałem trybuny bałkańskie. Coś co kręci nastolatka zazwyczaj jest śmieszne czy nawet żałosne dla 30 czy 40 latka.
Odpowiedz cytując